Snajper z Detroit zostaje z nami!

Anwil przedłużył kontrakt z ważnym graczem mistrzowskiej ekipy i nic dziwnego, że ten ruch wywołał sporą radość wśród włocławskich fanów. Chase Simon podpisał nowy kontrakt z naszą ekipą na kolejny rok! Amerykanin był czołowym strzelcem „Rottweilerów” i miał bardzo duży wkład w zdobycie złotego medalu.

Simon (Anwil - Murcia)FOTO: championsleague.basketball
Chase Simon

Simon w sezonie 2018/2019 średnio na mecz zdobywał 14.1 punktów i był drugim strzelcem naszej ekipy. Trafiał na bardzo dobrej skuteczności z gry, która wynosiła 46.8 %. Dodatkowo dostarczał drużynie 3.4 zbiórki, 2 asysty czy 1.2 przechwytów. Często imponował również w defensywie. Potrafił odpowiednio zająć się nawet niższymi i szybszymi przeciwnikami.

Amerykanin to jednak przede wszystkim typowy snajper i jego strzeleckie popisy najbardziej zapadły w pamięci. Simon szczyt swoje formy zbudował na fazę Play-Off. W decydującym meczuArką Gdynia zdobył aż 33 punkty i dołożył 6 zbiórek. Obrońcy „Arkowców” nie mogli sobie poradzić z naszym obwodowym i często uciekali się do fauli, a Simon odpowiedział świetnym 12/13 z linii. Kolejnym rewelacyjnym występem gracza z USA był szósty mecz finałowy. Simon grał wtedy jak natchniony. Był jak maszyna. Po prostu łapał piłkę i trafiał. Licznik Simona zatrzymał się wówczas na 31 punktach. Trafił też 7 rzutów zza łuku. Chase to jedyny gracz Anwilu, który w minionym sezonie dwukrotnie przekroczył granicę 30 „oczek”.

Simon to typ cichego snajpera. Bez zbędnej otoczki robi swoje, czyli zdobywa punkty. Nie musi biegać z piłką, bo to nawet nie jego styl. Amerykanin raczej pracuje na dogodną pozycją dla siebie i cały czas jest gotowy, aby otrzymać piłkę i momentalnie zdobyć punkty. Nie jest typem lidera, który robi wokół siebie sporo szumu. Dlatego jest wprost idealny jako druga opcja w zespole. Jeśli Anwil zakontraktuje gracza, który dobrze czuje się z piłką, to z Simona znowu powinno być sporo pożytku, a może nawet jeszcze więcej niż w minionych rozgrywkach.

Przypomnę, że Simon bronił już naszych barw w sezonie 2014/2015. Od tego czasu widać, że zanotował spory progres jako koszykarz. Wydaje mi się bardziej odpowiedzialny na parkiecie. Jego styl też uległ pewnej zmianie. W przeszłości częściej atakował kosz z piłką, a obecnie znaczniej chętniej i celniej rzuca z obwodu. Co ciekawe, Anwil to jedyny klub w karierze Simona, gdzie spędził więcej niż jeden sezon. Typ podróżnika, ale coś ciągnie go do Włocławka, bo dzięki nowej umowie podbija ten licznik do trzech lat. Nam pozostaje się z tego cieszyć, bo to naprawdę klasowy zawodnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.