Anwilowe Wieści (#28) – Wspomnienie sezonu 2025/2026 i spojrzenie w przyszłość

Sezon 2025/2026 już niestety za nami… Po raz trzeci w historii nie awansowaliśmy do fazy Play-Off… To cały czas boli…

Dlatego postanowiłem nagrać nowy odcinek podcastu, w którym omówiłem minione rozgrywki i dałem upust nagromadzonym emocjom. Ten sezon jest już jednak przeszłością. Mamy wakacje, ale w Anwilu nie ma nudy. Mamy nowego trenera oraz dyrektora sportowego i te tematy też poruszyłem w „Anwilowych Wieściach”.

Ronen Ginzburg i Grzegorz KożanFOTO: Andrzej Romański / plk.pl

Czytaj dalej Anwilowe Wieści (#28) – Wspomnienie sezonu 2025/2026 i spojrzenie w przyszłość

MVP – maj 2026

Nie tak miał wyglądać ten miesiąc… Sezon regularny zakończyliśmy jeszcze dobrym akcentem, bo w Hali Mistrzów poległ Trefl Sopot. Spotkanie może nie miało odpowiedniej temperatury, ale i tak cieszy, że „Rottweilery” dość gładko wygrały 94:79. Niewiele zabrakło, aby bezpośrednio awansować do Play-Off, ale na szczęście pozostała nam gra w Play-In, do których przystępowaliśmy z najlepszej możliwej pozycji. Jeśli dodać do tego dobrą dyspozycję z końcówki sezonu zasadniczego, to śmiało mogliśmy patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Niestety szybko przyszedł zimny prysznic… Zastal Zielona Góra rozpracował nas bez większych problemów. Czar prysł. Dobrze, że mieliśmy jeszcze jedną szansę na wywalczenie biletu do czołowej ósemki. Niby fajnie, tylko szkoda, że MKS Dąbrowa Górnicza również został naszym pogromcą. Ten mecz zabolał jeszcze bardziej i obnażył wszystkie problemy, które trapiły nas przez cały sezon. Przegraliśmy spotkanie, w którym w trakcie trzeciej kwarty prowadziliśmy już +14… DRAMAT!

Wybór MVP w takich okolicznościach nie należy do przyjemnych zajęć. Nikogo jednak nie zaskoczę, jeśli zdradzę, że to wyróżnienie po raz kolejny otrzymał Tyler Wahl.

Tyler Wahl Play-InFOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej MVP – maj 2026

Znowu mnie oszukali!

Jestem kibicem, więc to normalne, że jest we mnie wiara. Czasami fakty, logika oraz rozum mogą wysyłać różne znaki, które oczywiście dostrzegam. Gdzieś w głębi zawsze jednak bije serce w trzech kolorach. To jest właśnie ta kibicowska wiara. Tak samo było w bieżącym sezonie. Pewne sprawy wywoływały we mnie wręcz ból, ale nawet najdrobniejsze promienie słońca powodowały, że sam siebie oszukiwałem. A może to nie ja oszukiwałem samego siebie, tylko Anwil oszukał mnie? Zresztą nie po raz pierwszy…

Anwil Włocławek 2025/2026FOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Znowu mnie oszukali!

MVP – kwiecień 2026

Sezon powoli dobiega końca, a my wreszcie doczekaliśmy się wersji Anwilu, z której możemy być dumni. Kwiecień przyniósł nam więcej radości niż frustracji, a to wręcz nowe doświadczenie w realiach bieżącego sezonu!

Mecz ze Stalą Ostrów Wielkopolski zaczął się tak, jak wiele innych, czyli słabo i bez większej nadziei. Pierwsza połowa nie dawała powodów do optymizmu, bo byliśmy jedynie tłem dla rywali, ale trzecia kwarta to już zupełnie inna historia. „Rottweilery” przeszły prawdziwą metamorfozę i zagrały fragment, który można nazwać koncertem. Zamiast liczyć na choćby szczęśliwe zwycięstwo, to zacząłem bardzo realnie myśleć o odrobieniu strat z pierwszego meczu. Taka to była przemiana!

W Krośnie zrobiliśmy swoje, z Zastalem rozegraliśmy kapitalną pierwszą połowę, a do tego doszło zwycięstwo w odwiecznej „Świętej Wojnie” ze Śląskiem Wrocław. Wygrana z największym rywalem zawsze smakuje lepiej. Zwłaszcza, gdy stoi za nią bardzo solidna oraz przekonująca gra.

Nasza dobra seria zakończyła się dopiero na finiszu miesiąca w starciu z Dzikami Warszawa. Szkoda, bo to spotkanie było absolutnie do wygrania. Co ciekawe, patrząc na cały sezon, Anwil zagrał naprawdę dobrze w defensywie, utrudniając rywalom konstruowanie akcji. Zabrakło jednak skuteczności zarówno z gry, jak i przede wszystkim z linii rzutów wolnych. Jeszcze kilka tygodni temu taki mecz przeszedłby bez większego echa, ale dziś pozostawia spory niedosyt. To najlepszy dowód na to, że nasz zespół na nowo rozbudził w kibicach wiarę.

Jeszcze niedawno moje kalkulacje dotyczące końca sezonu nie były optymistyczne. Scenariusz bez udziału nawet w Play-In wydawał się realny. Dziś wiemy już, że ten etap mamy pewny i szkoda, że zabrakło naprawdę niewiele, by znaleźć się bezpośrednio w Play-Off.

W takich okolicznościach wybór MVP to czysta przyjemność. Miła odmiana po wcześniejszych miesiącach. Kilku zawodników miało swoje momenty, ale ostatecznie wyróżnienie za kwiecień otrzymał ode mnie Tyler Wahl.

Tyler Wahl MVP kwiecieńFOTO: Andrzej Romański / plk.pl

Czytaj dalej MVP – kwiecień 2026