Za nami bardzo przyjemny mecz. Do Włocławka przyjechała Legia Warszawa i została rozbita przez nasz zespół. Ważną rolę w tym przekonującym zwycięstwie odegrali rezerwowi Anwilu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 105:79.
To było niesamowite widowisko. Zostaliśmy uraczeni wszystkim, co w koszykówce najlepsze. Mecz miał niesamowite tempo i stał pod znakiem ofensywy. Do pełni szczęścia zabrakło tylko (albo aż) zwycięstwa Anwilu. Była wielka szansa, ale to goście okazali się lepszą ekipą. Ostatecznie Hapoel Jerozolima wygrał w Hali Mistrzów, po nerwowej końcówce, 102:107.
W Starogardzie Gdańskim nie mogli nam pomóc Chase Simon (kontuzja) oraz Tony Wroten (zawieszenie po meczu w Toruniu). To nie zatrzymało jednak Anwilu. Polpharma nie była w stanie nam zagrozić. To spotkanie przypominało spacerek i zakończyło się wynikiem 78:109. Ogólnie byliśmy świadkami spotkania bez większej historii, ale z kilkoma znacznie mniejszymi.
Nadejście 2020 roku wiąże się z zamknięciem dekady. Za nami lata 2010 i to dobry czas na podsumowania. Z tej okazji postanowiłem zbudować DRUŻYNĘ DZIESIĘCIOLECIA złożoną oczywiście z zawodników Anwilu.
FOTO: Natalia Seklecka / ddwloclawek.plIvan Almedia jak zawsze efektowny
Niestety nasza dobra passa dobiegła końca. Przegraliśmy na wyjeździe z Pau-Lacq-Orthez i nasza sytuacja w Lidze Mistrzów troszkę się skomplikowała. Gracze Anwilu odczuwali zmęczenie po meczu w Toruniu i było to widoczne na parkiecie, a Francuzi skrupulatnie wykorzystali naszą niemoc. Spotkanie zakończyło się wynikiem 85:77.
W pierwszym meczu nowego roku czekało nas wyjazdowe starcie z Polskim Cukrem Toruń. Derby naszego województwa mają już swój prestiż, więc można powiedzieć, że zaczynaliśmy od „mocnego uderzenia”. Ja jednak nie odczuwałem większego ciśnienia w związku z tym meczem. Wszystko ze względu na terminarz, bo już we wtorek gramy bardzo ważne spotkanie w Lidze Mistrzów. Mało czasu na regeneracje, a na dodatek okazało się, że Chase Simon nie jest zdolny do gry. Dlatego spodziewałem się, że nie wykażemy maksymalnego zaangażowania w kolejnej odsłonie derbowej rywalizacji. Jak bardzo się pomyliłem! „Rottweilery” rozegrały świetne spotkanie i wygrały 86:102.
Nadszedł już rok 2020. Życzę nam wszystkim, aby był co najmniej tak udany, jak ten poprzedni. Kolejny raz chciałbym się właśnie odnieść do tego 2019 roku, bo przecież miło przywracać wspomnienia, które powodują tyle radości.
Tym razem postanowiłem podzielić minione dwanaście miesięcy na rozdziały obrazujące najważniejsze wydarzenia w świecie Anwilu. Wszystko ułożone w porządku chronologicznym.
Grudzień nie zaczął się dla nas dobrze. Najpierw stoczyliśmy wspaniałą batalię z AEK Ateny, ale ostatecznie przegraliśmy. Następnie zebraliśmy srogie baty od Startu Lublin, co było bardzo bolesnym doświadczeniem. Później było jednak już tylko lepiej. Anwil wygrał pięć kolejnych spotkań, więc ten miesiąc był dla nas całkiem udany.
Czas wybrać MVP za grudzień. Kilku zawodników prezentowało naprawdę dobrą formę, ale ostatecznie to wyróżnienie otrzymuje ode mnie Shawn Jones.
Czas na kolejne podsumowanie ostatnich dwunastu miesięcy. Podobnie jak przed rokiem, zapraszam do mojego subiektywnego zestawienia TOP10 akcji Anwilu.
Nie brakowało efektownych zagrań w wykonaniu „Rottweilerów”, więc wybór tylko dziesięciu akcji nie był prostą sprawą. Brałem pod uwagę tylko krajowe rozgrywki. Jak już zaznaczyłem, to selekcja w pełni subiektywna i każdy może mieć swoje zdanie. Śmiało wysyłajcie zagrania, które najbardziej utkwiły w Waszej pamięci.
Rok 2019 dobiega końca, więc jest to idealny czas na wspomnienia i podsumowania. Zacznę od swojej listy najbardziej pamiętnych spotkań z ostatnich dwunastu miesięcy. Podobnie jak przed rokiem, stworzyłem TOP 10 meczów, kierując się własnymi odczuciami.