Latem A.J. Slaughter podpisał kontrakt z Anwilem i ten transfer wywołał spory szum. Nic dziwnego, bo to przecież zawodnik niezwykle zasłużony dla naszego kraju. Jedni widzieli w byłym reprezentancie Polski nową gwiazdę PLK, która pociągnie zespół do walki o najwyższe cele. Inni z kolei szybko wystawili mu łatkę „przepłaconego weterana”, który przyjeżdża po spokojną emeryturę i solidną wypłatę, bo przecież za kilka miesięcy skończy 38 lat.
Jak jest w rzeczywistości? Slaughter notuje obecnie średnio 10,1 punktu, 1,8 asysty oraz 1,6 zbiórki. Może nie są to liczby, które „zamykają ligę”, ale to wciąż solidny poziom.
Kluczowe wydaje się jednak to, co wydarzyło się ostatnio.
Po zmianie trenera zacząłem dostrzegać subtelną, ale bardzo istotną zmianę w grze Slaughtera. A.J. zaczął grać odważniej, bardziej agresywnie oraz z większym zaangażowaniem w różnych aspektach gry, nie tylko rzutowych.
FOTO: Andrzej Romański / plk.pl








