Rafał Komenda z kolejną szansą

Kolejny zawodnik rozszerzył rotację Anwilu. Dobrze nam wszystkim znany Rafał Komenda przedłużył kontrakt i przez najbliższy sezon ponownie będzie bronił barw „Rottweilerów”. Wiem, że nie na takie transfery czekamy, ale meczowy skład to dwunastu graczy. Potrzebne są nie tylko postacie kluczowe, ale również zaplecze i zabezpieczenie. Nie zapominajmy o tym i za bardzo nie narzekajmy. Szczególnie w naszej obecnej sytuacji.

Rafał KomendaFOTO: twitter.com/komenda_r

Komendy raczej nie trzeba specjalnie przedstawiać, bo spędził już u nas cztery sezony. Nie miał może zbyt wiele okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, ale na pewno nie jest anonimowym koszykarzem dla włocławskich fanów. Przypomnę tylko, że ma 23 lata i mierzy 200 cm wzrostu. Na parkiecie jest dość uniwersalny, bo może „łatać” pozycje od niskiego skrzydłowego do środkowego, co obserwowaliśmy już podczas końcówki minionego sezonu.

Gdy Komenda opuszczał nasz zespół podczas sezonu 2018/2019, to nie oczekiwałem, że los jeszcze połączy nasze drogi. Tymczasem życie zaskoczyło i na zakończenie ostatnich rozgrywek ponownie zasilił nasze szeregi. Komenda zdołał rozegrać 4 meczePLK, w których notował średnio 1,8 punktów1,5 zbiórek przez 8,5 min na parkiecie. Co ciekawe, trafiał na perfekcyjnej skuteczności – łącznie 3/3 z gry oraz 1/1 z wolnych. Wszystko to osiągnął podczas jednego meczu, z Zastalem. Ambicji nie można było mu odmówić, bo dołączył do nas w bardzo trudnym momencie, gdy mieliśmy ogromne problemy kadrowe i dzielnie realizował wytyczne trenera. Przemysław Frasunkiewicz często wystawiał tego młodego chłopaka nawet na pozycji centra. Komenda nie imponuje warunkami fizycznymi, ale dawał z siebie wszystko i dzielnie walczył z wyższymi oraz silniejszymi rywalami.

Komenda nie zostanie objawieniem PLK. Nie będzie też decydował o obliczu Anwilu. To ma być jedynie głębokie uzupełnienie naszego składu bez przepłacania. Podejrzewam, że zajmie miejsce w końcówce rotacji i nie będzie wychodził na boisko w każdym meczu. Tak to widzę. Dlatego jestem zaskoczony niektórymi komentarzami. Nikt nie będzie robił z Kolendy nowego filaru „Rottweilerów”. Przypomnę, że tacy zawodnicy „z zaplecza” również są potrzebni. Też chciałbym oglądać same gwiazdy światowej koszykówki w naszych barwach, ale na takie transfery nie ma co liczyć w obecnych czasach. Myślę, że wszyscy musimy nauczyć się pewnego pragmatyzmu. Pamiętajmy przy tym, że brak „grubych kontraktów” nie oznacza braku walecznej drużyny, a to powinno być teraz dla nas kluczowe.

Pozostaje mieć nadzieję, że Komenda będzie pasował do tej wizji. Dla tego chłopaka to kolejna szansa i trzymam kciuki, aby za sprawą ciężkiej pracy ją wykorzystał. Ciągle jest młody i zdolny do progresu. Mam wrażenie, że już podczas końcówki minionego sezonu prezentował wyższy poziom niż podczas wcześniejszej przygody we Włocławku. Oby utrzymał ten kurs!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.