Prowadzę ten blog od jakiegoś czasu i sam jestem zaskoczony, że jeszcze nie poruszyłem tematu Śląska Wrocław. Często odsłaniam karty historii, a to przecież nierozłączna część włocławskiej koszykówki. Czas to zmienić.
Wiele było godnych zapamiętania pojedynków między naszą ekipą a Śląskiem. Te dwa kluby po prostu tworzyły historię polskiej koszykówki ostatniego ćwierćwiecza. Dzisiaj chciałbym przypomnieć jedno z takich spotkań. Z całą pewnością nie należy do kultowych, ale warto odświeżyć sobie pamięć.
Czas uruchomić wehikuł czasu i cofnąć się do sezonu 2004/2005.
FOTO: www.q4.pl





