Ostatnio wiele źródeł informowało o tym transferze. Pisałem też o tym na facebooku. Teraz nasz klub potwierdził, że roczny kontrakt z zespołem podpisał Vladimir Mihailović. Czarnogórzec jest graczem ciekawym i doświadczonym. Liczę, że będzie dla nas wzmocnieniem.
Kolejny zawodnik dołączył do naszej rotacji na przyszły sezon. Tym razem nie ma żadnego znaku zapytania, bo to Szymon Szewczyk. Wydawało się, że „Szewcu”, z dnia na dzień, oddala się od Włocławka, ale ostatecznie strony osiągnęły porozumienie. Uważam, że to najlepszy ruch dla wszystkich zainteresowanych.
Przed sezonem 2017/2018 przygotowałem typowo statystyczne zestawienia najlepszych strzelców oraz najlepszych snajperów z dystansu w historii naszego klubu. Po mistrzowskiej kampanii przyszedł czas na aktualizację tych danych.
Igor Milicić chyba lubi mieć koszykarzy z egzotycznych kierunków w swojej ekipie. W każdym sezonie, który spędził we Włocławku, mieliśmy przedstawicieli bardzo ciekawych zakątków świata. Teraz utrzymujemy tę tendencję i nowym zawodnikiem Anwilu został Luis Montero. Koszykarz, który pochodzi z Dominikany.
Silny skrzydłowy z Rosji, który dobrze rzuca za trzy? Pierwsze skojarzenie – Fiodor Dmitriew. Tym razem jednak nie „odgrzewamy kotleta”, a sięgamy z wyższej półki. Nowym graczem Anwilu został Walerij Lichodej.
W 2010 roku na Mistrzostwach Świata do lat 17 nasza reprezentacja sprawiła wielką niespodziankę. Biało-czerwoni szli przez turniej jak burza. Zatrzymali się dopiero w finale, gdzie lepsza okazała się ekipa USA, na której czele stał Bradley Beal. Wicemistrzostwo Świata i tak było jednak dla nas ogromnym sukcesem. W reprezentacji Polski u boku takich graczy jak Przemysław Karnowski czy Mateusz Ponitka występował jeszcze m.in. Michał Michalak. Dzisiaj ten obrońca związał się z Anwilem na najbliższy sezon.
W sezonie 2004/2005 drużyna Anwilu radziła sobie naprawdę dobrze. Na zakończenie rundy zasadniczej zajęliśmy drugie miejsce w tabeli. W pierwszej rundzie emocji nie brakowało, bo na naszej drodze stanął odwieczny rywal, czyli Śląsk Wrocław. Seria była bardzo wyrównana, ale ostatecznie zwyciężyliśmy 3:1. W półfinale musieliśmy stawić czoła Polonii Warszawa. Tutaj też lekko nie było, ale odprawiliśmy rywali w stosunku 4:1. Takim sposobem trafiliśmy do wielkiego finału.
W walce o złoto naszym przeciwnikiem był Prokomem Trefl Sopot. Nadmorski zespół rok wcześniej sięgnął po swoje pierwsze Mistrzostwo Polski. Żółto-czarni mieli jednak ambicje zdominować krajowe podwórko. Ich skład najeżony był gwiazdami z najwyższej półki i dlatego właśnie sopocianie uważani byli za faworyta w tej serii.
Piątek przyniósł nam kolejny transfer. Tym razem wzmocniona została nasza polska rotacja. Po czterech latach przerwy do Anwilu wrócił Mateusz Kostrzewski. Jeszcze niedawno starał się wyrwać nam z rąk złote medale, a teraz będzie zostawiał serce na parkiecie dla naszego klubu.
Pochodzi z Przasnysza, ale koszykówki uczył się we Włocławku. Robert Witka wszedł do seniorskiej koszykówki podczas sezonu 1997/1998. Jego debiut miał miejsce dokładnie 22.01.1998 podczas meczu Anwil / Nobiles Włocławek – Zagłębie Sosnowiec. Była to końcówka pierwszej rundy sezonu. Witka wówczas nie zapunktował, ale nasz zespół wygrał 99:70. „Wicia” nie miał wtedy nawet 17 lat! W rozgrywkach juniorskich wykazywał się jednak nieprzeciętnymi umiejętnościami i zasłużył na swoją szansę.
Robert Witka
Tak rozpoczęła się wielka przygoda naszego wychowanka z poważną koszykówką, która trwała przez ponad 20 lat.
Zaczęła się kanonada… transferowa! Wczoraj nasz klub poinformował o podpisaniu kontraktu z Jakubem Parzeński, a dzisiaj dołączył do nas kolejny koszykarz. Nowym zawodnikiem Anwilu został Nikola Marković.
FOTO: Andrzej Romański / plk.plNikola Marković
Serb na początku swojej kariery grał w swojej ojczyźnie oraz na greckich parkietach. W 2016 roku trafił jednak do Trefla Sopot i od tego czasu nie opuszcza polskiej ligi. Dlatego nie jest żadnym „kotem w worku” tylko wszyscy dobrze wiemy, czego można się po nim spodziewać.