MVP – sezon 2020/2021

Anwil niestety zakończył już swój udział w sezonie 2020/2021, więc czas podsumować mój comiesięczny ranking MVP. Od sierpnia do marca wybierałem po trzech najbardziej wartościowych zawodników naszego klubu, a teraz nadeszła pora na „zbiór żniw”.

Sumując te wszystkie, punkty wychodzi, że tytuł MVP za minione rozgrywki zdobywa… nie jeden, a aż trzech zawodników!

Kyndall Dykes MVP Anwil WłocławekFOTO: fiba.basketball

Ranking MVP – sezon 2020/2021:

  1. Ivan Almeida, Ivica Radić, Kyndall Dykes – 25 pkt
  2. McKenzie Moore – 16 pkt
  3. Deishuan Booker – 15 pkt
  4. Rotnei Clarke – 11 pkt
  5. Shawn Jones – 5 pkt
  6. Wojciech Tomaszewski, Przemysław Zamojski, Andrzej Pluta, Krzysztof Sulima, Curtis Jerrells, James Washington – 1 pkt

Zwycięzcy w poszczególnych miesiącach – sezon 2020/2021:

To już czwarty sezon, gdy prowadzę ten ranking, ale taka sytuacja nigdy dotychczas nie miała miejsca. Szczerze, to nawet nie przewidziałem takiej ewentualności. Aż trzech zawodników uzyskało identyczny rezultat i musi podzielić między sobą wirtualną statuetkę MVP Anwil Online. To tylko dowodzi, jak specyficznego sezonu byliśmy świadkami. Świadczy o tym również fakt, że w rankingu punktowało łącznie aż 13 graczy! W każdym dotychczasowym sezonie do klasyfikacji generalnej trafiało tylko 8 koszykarzy. To oczywiście wypadkowa licznych zmian kadrowych, strasznych wahań formy czy kontuzji.

Zwycięzcy

Wróćmy do najważniejszego, czyli do zwycięzców. Tytuł MVP podzielili między sobą Ivan Almeida, Ivica Radić oraz Kyndall Dykes. Z tego grona tylko Chorwat był przez cały sezon graczem Anwilu. Dyspozycja naszego środkowego potrafiła jednak irytować. Wielu kibiców ma na pewno sporo zastrzeżeń do ogólnej postawy tego centra. Radić miewał jednak naprawdę solidne spotkania. Często dochodziło do sytuacji, że nie grał nawet solidnie, ale i tak radził sobie znacznie lepiej niż rozczarowujący partnerzy. Sezon zakończył ze statystykami 12,3 punktów oraz 9,1 zbiórek, dzięki czemu został najlepszym zbierającym w całej PLK.

Almeida dołączył do nas już w trakcie rozgrywek i początek miał naprawdę obiecujący. „Z miejsca” wniósł do Anwilu sporo jakości i potrafił czarować jak za najlepszych czasów. Niestety, później pojawiły się problemy zdrowotne oraz konflikty, które nie powinny mieć miejsca oraz które chcielibyśmy wszyscy wymazać z pamięci. Z powodu kontuzji „El Condor” zakończył zmagania już na początku lutego i tym samym nie miał możliwości, aby zdobyć choć jeden brakujący punkt do odniesienia samodzielnego zwycięstwa w moim rankingu. Almeida uzyskał statystyki na poziomie 19,6 punktów (drugi strzelec PLK), 7,2 zbiórki, 4,3 asysty oraz 1,8 przechwytów.

Trzecim zwycięzcą jest Dykes. Amerykanin podpisał kontrakt z Anwilem bardzo późno, ale od razu pokazał, że jest w wysokiej formy. Podczas wielu spotkaniach był prawdziwym liderem „Rottweilerów”. Wnosił nie tylko sporo koszykarskiej jakości, ale przede wszystkim dużą dawkę energii. Pozostaje jedynie gdybanie – co by było, gdyby Dykes trafił do nas wcześniej? Podejrzewam, że miałby wówczas spore szanse na zgarnięcie tylko dla siebie tego tytułu MVP. „KD” punktował w każdym miesiącu, który u nas spędził. Dykes notował średnio na mecz 17,7 punktów, 4,9 zbiórek, 2,7 asysty oraz 1,2 przechwytów.

Dalsze miejsca

Dalsze miejsca zajęli zawodnicy, których kontrakty zostały rozwiązane przedwcześnie. McKenzie Moore, Daishuan Booker czy Rotnei Clarke budzili pewne kontrowersje. Cała ta trójka miała jednak też niezłe momenty, więc nigdy już się nie przekonamy, jak wyglądałaby ich pozycja w rankingu, gdyby zostali z nami dłużej.

Ranking MVP – poprzedni zwycięzcy:

Za rok oczywiście wrócę z kolejną edycją tego rankingu i głęboko wierzę, że wyniki końcowe będę publikował w znacznie lepszym humorze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.