Powalczyliśmy z Gaziantepem

Anwil po raz ostatni występował w ćwierćfinale europejskich pucharów w 2002 roku. Szmat czasu, ale nareszcie powróciliśmy na ten poziom. Tym razem w FIBA Europe Cup, gdzie rywalizujemy z ekipą Gaziantep Basketbol. Faworytem tego starcia jest turecki zespół, a pierwszym mecz tylko potwierdził, że „Rottweilery” muszą dać z siebie absolutnie wszystko, aby myśleć o awansie do półfinału. W Hali Mistrzów przegraliśmy, ale zaledwie 84:85. To nie jest komfortowa sytuacja przed rewanżem, ale dzielnie walczyliśmy i wierzę, że w Turcji też damy z siebie wszystko!

Michał Nowakowski FIBA Europe CupFOTO: Natalia Seklecka / ddwloclawek.pl
Czytaj dalej Powalczyliśmy z Gaziantepem

Bez pucharu, ale z powiewem optymizmu

Kolejna edycja Pucharu Polski za nami. Czołowe ekipy ponownie gościły w Lublinie (po raz ostatni!), a ostatecznie triumfował Trefl Sopot.

Niestety nasza klubowa gablota nie została przyozdobiona kolejnym trofeum. Anwil dotarł jednak do półfinału, gdzie poległ po niesamowitej walce z późniejszym triumfatorem imprezy. Wstydu czy rozczarowania na pewno nie było, a gra „Rottweilerów” momentami wręcz imponowała i napawała optymizmem.

Malik Williams Stal Ostrów Wielkopolski - Anwil Włocławek Puchar PolskiFOTO: Wojciech Figurski
Czytaj dalej Bez pucharu, ale z powiewem optymizmu

Znowu ta Legia… Znowu ten ból…

Legia Warszawa nam nie leży. Stwierdzenie może kolokwialne, ale bez wątpienia prawdziwe. Stołeczny zespół po raz pierwszy w historii wygrałAnwilem podczas sezonu 2020/2021. Od tego czasu ta rywalizacja wygląda dość jednostronnie, bo notujemy bilans 1-7. Przegraliśmy aż pięć ostatnich konfrontacji!

Do tych wyliczeń zaliczam oczywiście ostatnie spotkanie, w którym „Rottweilery” poległy na własnym parkiecie 91:97. Mecz był ciekawy, ale podobny do wielu wcześniejszych. Znowu goniliśmy i nie dogoniliśmy… To boli…

Victor Sanders Anwil WłocławekFOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Znowu ta Legia… Znowu ten ból…

Piękna niespodzianka w „Świętej Wojnie”!

Koszykówka jest cudowna! Anwil rozegrał najgorszy mecz w sezonie, a zaledwie po ośmiu dniach najlepszy. „Rottweilery” nie wygrały w PLK od 41 dni i przełamanie przyszło chyba w najmniej oczekiwanym momencie. Problemy kadrowe, wewnętrzne zawirowania czy tragiczna forma w ostatnich tygodniach nie napawały optymizmem. Dodatkowo czekał nas wyjazdowy pojedynek z historycznym rywalem, aktualnym Mistrzem Polski oraz liderem, który jeszcze nie zaznał porażki na własnym terenie. Uczciwie należy przyznać, że chłodna analiza zdecydowanie nie przemawiała za naszą ekipą. Tymczasem górę wzięła „koszykarska magia” i Anwil uciszył legendarną Halę Stulecia, wygrywając 82:91. COŚ NIESAMOWITEGO!

Zaznaczę jeszcze, że „Święta Wojna” to nie jest dla mnie zwykły mecz i nigdy nie zmienię zdania. Niezależnie od aktualnego poziomu czy nawet ligi obu zespołów. Ten pojedynek jest prawdziwym klasykiem polskiej ligi, którego PLK potrzebuje. Śląsk Wrocław był, jest i będzie naszym czołowym rywalem. Dlatego to starcie miało ogromną ilość smaczków, a zwycięstwo smakuje wyjątkowo i to nie tylko ze względu na przełamanie czarnej serii.

Phil Greene IV Anwil Włocławek - Śląsk WrocławFOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Piękna niespodzianka w „Świętej Wojnie”!

Przełamanie na Cyprze

Po 35 dniach nareszcie przypomnieliśmy sobie, jak smakuje zwycięstwo. Anwil poleciał na daleki Cypr w ramach kolejnej potyczki FIBA Europe Cup i odniósł pewne zwycięstwo. Keravnos BC nie poradził sobie z „Rottweilerami”, ale trzeba przyznać, że gospodarze przez pewien czas stawiali zaciekły opór. Ostatecznie wygraliśmy jednak 65:78.

Malik Williams Anwil WłocławekFOTO: fiba.basketball
Czytaj dalej Przełamanie na Cyprze

Granice cierpliwości…

Jestem kibicem i kocham Anwil. Potrafię zaakceptować porażki, bo to nieodzowna część sportu. Szczególnie gdy widzę walkę oraz zaangażowanie na parkiecie, to jestem w stanie „przymknąć oko” na niepowodzenia. Rozumiem także poważniejsze dołki naszej ekipy. W takich sytuacjach nie szczędzę słów krytyki, ale ta kibicowska wiara ciągle żyje. Cierpliwości również mi nie brakuje, ale pamiętajmy, że wszystko ma swoje granice.

Ostatnio „Rottweilery” ostro testują granice mojej cierpliwości. To powoduje, że wiara w obecny zespół powoli gaśnie. Nie mam na myśli klubu, bo to nasz klub, który będę kochał i wspierał ZAWSZE. Chodzi mi o aktualne zestawienie kadrowe. My zostaniemy i będziemy trwać, a pewne nazwiska przeminą niczym kolejne stracone szanse na sukces.

Powoli zapominamy, jak smakuje zwycięstwo, bo Anwil ma na swoim koncie bolesną serię porażek. To jeszcze można zrozumieć i przecierpieć, ale zamiast wychodzić z kryzysu, to nasza ekipa popada w coraz gorsze bagno. Mieliśmy świetną okazję na przełamanie, bo do Hali Mistrzów zawitał Sokół Łańcut. Teoretycznie beniaminek to zupełnie inny poziom niż „Rottweilery”, ale boisko brutalnie nas zweryfikowało. Anwil rozegrał wręcz żenujące spotkanie i został rozbity na własnym terenie. Kryzys nie został zażegnany tylko ostro pogłębiony. Wcześniej staliśmy na chwiejnych nogach, a ten mecz spowodował, że zaliczyliśmy brutalny upadek na plecy. Czy jeszcze powstaniemy? Aktualna sytuacja przywołała brutalne wspomnienie z sezonu 2020/2021. To ciągle świeża historia i te traumatyczne obrazy spowodowały, że moja granica cierpliwości została mocno naruszona. Wtedy nie powstaliśmy i zostaliśmy zmieleni przez chaos, a ja naprawdę nie chcę ponownie tego przeżywać!

Josh Bostic AnwilFOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Granice cierpliwości…

Zastal przedłużył naszą czarną serię…

Kolejny mecz i kolejna porażka… Nie tak wyobrażaliśmy sobie rozpoczęcie rundy rewanżowej w PLK. Znowu było blisko, ale czegoś zabrakło i ostatecznie Zastal Zielona Góra zwyciężył 88:84. Nie można przymknąć oczu na problemy Anwilu, a ten mecz jest kolejnym potwierdzeniem. Nie brakowało niezłych momentów w wykonaniu „Rottweilerów”, ale tradycyjnie pojawiło się zbyt dużo niedociągnięć, co spowodowało, że sukces ponownie uciekł nam z rąk.

Przemysław Żołnierewicz - Luke Petrasek (Zastal Zielona Góra - Anwil Włocławek)FOTO: Mariusz Kapała
Czytaj dalej Zastal przedłużył naszą czarną serię…

Duże emocje i brak zwycięstwa w Ostrowie Wlkp.

Wielkich emocji oraz świetnej atmosfery nie brakowało w Ostrowie Wielkopolskim. Cieszy mnie, że ekipy z tak rewelacyjnymi kibicami występują w PLK, bo ta liga potrzebuje takich starć. Szkoda jednak, że poziom gry nie zachwycał. Oglądaliśmy raczej „błotną” koszykówkę. Dla nas najgorsze, że Anwil nie sprostał rywalom i Stal wygrała 71:68. Chociaż należy pochwalić „Rottweilery” za zryw w końcówce.

Trener Przemysław Frasunkiewicz (Stal Ostrów Wielkopolski - Anwil Włocławek)FOTO: Rafał Jakubowicz / bmslamstal.pl
Czytaj dalej Duże emocje i brak zwycięstwa w Ostrowie Wlkp.

Noworoczne wzmocnienie podkoszowe

Nowy Rok przywitał nas niespodzianką. Anwil zakontraktował nowego zawodnika, który wzmocni naszą strefę podkoszową. Nie jest tajemnicą, że już od dłuższego czasu analizowaliśmy rynek transferowy pod kątem zasilenia tej pozycji. Kolejnym wyborem trenera Przemysława Frasunkiewicza został Malik Williams. Amerykanin, który w tym roku skończy 25 lat i mierzy 211 cm wzrostu.

Malik WilliamsFOTO: gocards.com
Czytaj dalej Noworoczne wzmocnienie podkoszowe

Ostatni mecz jak cały sezon (podcast)

Anwil zakończył grę na parkietach PLKsezonie 2020/2021. Na pożegnanie przegraliśmy, czyli osiągnęliśmy rezultat, który idealnie pasuje do całych rozgrywek w wykonaniu „Rottweilerów”. Tym razem lepsza od naszej ekipy była Polpharma Starogard Gdański. Gospodarze od jakiegoś czasu są już pewni degradacji oraz mają spore problemy kadrowe, ale to i tak nie przeszkodziło im, aby pokonać nasz Anwil. Obie ekipy zaserwowały nam pokaz „radosnej koszykówki” bez większego zaangażowania, szczególnie w obronie, ale za to z niezłą skutecznością. W takich okolicznościach „Kociewskie Diabły” częściej trafiały w najważniejszych momentach i dzięki temu wygrały 102:95.

PLK
Czytaj dalej Ostatni mecz jak cały sezon (podcast)