Anwilowe Wieści (#28) – Wspomnienie sezonu 2025/2026 i spojrzenie w przyszłość

Sezon 2025/2026 już niestety za nami… Po raz trzeci w historii nie awansowaliśmy do fazy Play-Off… To cały czas boli…

Dlatego postanowiłem nagrać nowy odcinek podcastu, w którym omówiłem minione rozgrywki i dałem upust nagromadzonym emocjom. Ten sezon jest już jednak przeszłością. Mamy wakacje, ale w Anwilu nie ma nudy. Mamy nowego trenera oraz dyrektora sportowego i te tematy też poruszyłem w „Anwilowych Wieściach”.

Ronen Ginzburg i Grzegorz KożanFOTO: Andrzej Romański / plk.pl

Czytaj dalej Anwilowe Wieści (#28) – Wspomnienie sezonu 2025/2026 i spojrzenie w przyszłość

Wygrana „Święta Wojna” i kompromitacja z Polpharmą (podcast)

Anwil rozegrał ostatnio dwa mecze w bardzo krótkim czasie. Najpierw pokonaliśmy Śląsk Wrocław, co na pewno poprawiło nasze humory, bo przecież to jest „Święta Wojna”!

Niestety dwa dni później nasz nastrój został brutalnie zniszczony… „Rottweilery” mają na swoim koncie w obecnym sezonie stanowczo za dużo brutalnych wpadek czy kompromitacji. Jak widać, limit nie został jeszcze wyczerpany, bo do Hali Mistrzów przyjechała Polpharma Starogard Gdański, która zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, i pokonała naszą ekipę… Takie mecze naprawdę bolą…. To nie jest łatwy sezon dla kibiców Anwilu…

Ivan AlmeidaFOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Wygrana „Święta Wojna” i kompromitacja z Polpharmą (podcast)

Szubarga katem Trefla

Ostatni mecz nie był udany w wykonaniu naszego Anwilu… Pozostaje wyciągnąć wnioski i jak najlepiej przygotować się do kolejnego starcia. W najbliższej kolejce do Hali Mistrzów zawita Trefl Sopot. Wygrana to jedyna opcja!

Przy okazji tego spotkania postanowiłem kolejny raz uruchomić „wehikuł czasu” i przypomnieć nie jedno, a dwa pamiętne starcia z trójmiejską ekipą. W obu tych przypadkach można znaleźć wspólny mianownik, którym był Krzysztof Szubarga.

SzubargaFOTO: alchetron.com
Krzysztof Szubarga
Czytaj dalej Szubarga katem Trefla

Karnowski zaszalał z Anwilem

Przemysław Karnowski od lat uważany jest za wielki talent w naszym kraju. Nie chodzi tylko o jego ponadprzeciętne gabaryty, ale chłopak po prostu ma papiery na poważne granie. Wydaje mi się, że na szerokie wody wypłynął od czasu Mistrzostw Świata U17 w 2010 roku. Polska była wtedy rewelacją turnieju i zakończyła zmagania ze srebrnymi krążkami. Karnowski należał do ścisłego grona pierwszoplanowych postaci całej imprezy.

karnowskiFOTO: skm.basketmania.pl
Przemysław Karnowski za czasów gry w TKM Włocławek

Swoją dalszą karierę rozplanował tak, że przed wyjazdem do USA zakotwiczył jeszcze na rok w rodzimej, seniorskiej, koszykówce. Miał wówczas zaledwie 18 lat i ważnym czynnikiem przy wyborze klubu była ilość minut na parkiecie. Z tego powodu „Big Mamba” na sezon 2011/2012 wybrał Siarkę Tarnobrzeg. Zespół, który nie walczył o wysokie cele, ale gwarantował Karnowskiemu ogranie.

Czytaj dalej Karnowski zaszalał z Anwilem