Znowu mnie oszukali!

Jestem kibicem, więc to normalne, że jest we mnie wiara. Czasami fakty, logika oraz rozum mogą wysyłać różne znaki, które oczywiście dostrzegam. Gdzieś w głębi zawsze jednak bije serce w trzech kolorach. To jest właśnie ta kibicowska wiara. Tak samo było w bieżącym sezonie. Pewne sprawy wywoływały we mnie wręcz ból, ale nawet najdrobniejsze promienie słońca powodowały, że sam siebie oszukiwałem. A może to nie ja oszukiwałem samego siebie, tylko Anwil oszukał mnie? Zresztą nie po raz pierwszy…

Anwil Włocławek 2025/2026FOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Znowu mnie oszukali!

MVP – kwiecień 2026

Sezon powoli dobiega końca, a my wreszcie doczekaliśmy się wersji Anwilu, z której możemy być dumni. Kwiecień przyniósł nam więcej radości niż frustracji, a to wręcz nowe doświadczenie w realiach bieżącego sezonu!

Mecz ze Stalą Ostrów Wielkopolski zaczął się tak, jak wiele innych, czyli słabo i bez większej nadziei. Pierwsza połowa nie dawała powodów do optymizmu, bo byliśmy jedynie tłem dla rywali, ale trzecia kwarta to już zupełnie inna historia. „Rottweilery” przeszły prawdziwą metamorfozę i zagrały fragment, który można nazwać koncertem. Zamiast liczyć na choćby szczęśliwe zwycięstwo, to zacząłem bardzo realnie myśleć o odrobieniu strat z pierwszego meczu. Taka to była przemiana!

W Krośnie zrobiliśmy swoje, z Zastalem rozegraliśmy kapitalną pierwszą połowę, a do tego doszło zwycięstwo w odwiecznej „Świętej Wojnie” ze Śląskiem Wrocław. Wygrana z największym rywalem zawsze smakuje lepiej. Zwłaszcza, gdy stoi za nią bardzo solidna oraz przekonująca gra.

Nasza dobra seria zakończyła się dopiero na finiszu miesiąca w starciu z Dzikami Warszawa. Szkoda, bo to spotkanie było absolutnie do wygrania. Co ciekawe, patrząc na cały sezon, Anwil zagrał naprawdę dobrze w defensywie, utrudniając rywalom konstruowanie akcji. Zabrakło jednak skuteczności zarówno z gry, jak i przede wszystkim z linii rzutów wolnych. Jeszcze kilka tygodni temu taki mecz przeszedłby bez większego echa, ale dziś pozostawia spory niedosyt. To najlepszy dowód na to, że nasz zespół na nowo rozbudził w kibicach wiarę.

Jeszcze niedawno moje kalkulacje dotyczące końca sezonu nie były optymistyczne. Scenariusz bez udziału nawet w Play-In wydawał się realny. Dziś wiemy już, że ten etap mamy pewny i szkoda, że zabrakło naprawdę niewiele, by znaleźć się bezpośrednio w Play-Off.

W takich okolicznościach wybór MVP to czysta przyjemność. Miła odmiana po wcześniejszych miesiącach. Kilku zawodników miało swoje momenty, ale ostatecznie wyróżnienie za kwiecień otrzymał ode mnie Tyler Wahl.

Tyler Wahl MVP kwiecieńFOTO: Andrzej Romański / plk.pl

Czytaj dalej MVP – kwiecień 2026

Ostateczne starcia w Play-Off

Play-Off to najbardziej gorąca część każdego sezonu. Magiczna faza rozgrywek, która wyzwala niesamowite emocje. Drużyny wchodzą na wyższy poziom, a kibice żyją każdym kolejnym pojedynkiem. Wszystkie te odczucia są jeszcze bardziej spotęgowane, gdy dochodzi do ostatecznego pojedynku w serii. Na parkiet wybiegają dwa zespoły i walczą o „być albo nie być”. Nie ma już miejsca na żadne kalkulacje. Po końcowej syrenie jedna strona nie ukrywa uśmiechów, a druga może jedynie szykować sprzęt do wędkowania, bo zaczyna wakacje.

W niedawno zakończonym sezonie 2022/2003 doświadczyliśmy tego najwyższego stopnia emocji, ale niestety tym razem zabrakło sukcesu. W bogatej historii naszego klubu było jednak o wiele więcej takich meczów, a niektóre otworzyły nam wrota do chwil, które zapamiętamy na zawsze.

Przygotowałem mały przegląd takich ostatecznych spotkań z udziałem naszego klubu. Patrząc w przeszłość, brałem pod uwagę jedynie serie rozgrywane do trzech lub czterech zwycięstw.

Anwil MistrzFOTO: anwil24.pl
Czytaj dalej Ostateczne starcia w Play-Off

Tragiczny sezon 2014/2015 w wykonaniu Anwilu…

Nasz klub występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej nieprzerwanie od sezonu 1992/1993. Przez wiele lat stanowiliśmy o sile PLK i odnosiliśmy liczne sukcesy nie tylko na „krajowym podwórku”, ale również w Europie. W całej swojej bogatej historii dotychczas tylko raz nie występowaliśmy w fazie Play-Off. Miało to miejsce w sezonie 2014/2015 i dzisiaj chciałbym przypomnieć te nieszczęsne dla nas rozgrywki, bo wszystko wskazuje na to, że obecna rzeczywistość ma wiele wspólnego z wydarzeniami sprzed sześciu lat…

Anwil Włocławek 2014/2015FOTO: Andrzej Romański / plk.pl
Czytaj dalej Tragiczny sezon 2014/2015 w wykonaniu Anwilu…

Najskuteczniejsi za dwa

Nowych kontraktów cały czas nie ma, więc wykorzystam ten czas, aby przedstawić kolejne zestawienie statystyczne. Tym razem sprawdzimy najskuteczniejszych zawodników za dwa punkty w historii Anwilu oraz PLK.

Podobnie jak w przypadku zestawienia najlepszych snajperów z linii rzutów wolnych, aby uniknąć absurdalnych wyników, wziąłem pod uwagę tylko zawodników, którzy oddali przynajmniej pięćdziesiąt rzutów za dwa.

Standardowo biorę pod uwagę okres od sezonu 1998/1999, bo dopiero wtedy zaczęło się oficjalne liczenie statystyk w PLK.

Paweł LeończykFOTO: anwil24.pl
Czytaj dalej Najskuteczniejsi za dwa

Karnowski zaszalał z Anwilem

Przemysław Karnowski od lat uważany jest za wielki talent w naszym kraju. Nie chodzi tylko o jego ponadprzeciętne gabaryty, ale chłopak po prostu ma papiery na poważne granie. Wydaje mi się, że na szerokie wody wypłynął od czasu Mistrzostw Świata U17 w 2010 roku. Polska była wtedy rewelacją turnieju i zakończyła zmagania ze srebrnymi krążkami. Karnowski należał do ścisłego grona pierwszoplanowych postaci całej imprezy.

karnowskiFOTO: skm.basketmania.pl
Przemysław Karnowski za czasów gry w TKM Włocławek

Swoją dalszą karierę rozplanował tak, że przed wyjazdem do USA zakotwiczył jeszcze na rok w rodzimej, seniorskiej, koszykówce. Miał wówczas zaledwie 18 lat i ważnym czynnikiem przy wyborze klubu była ilość minut na parkiecie. Z tego powodu „Big Mamba” na sezon 2011/2012 wybrał Siarkę Tarnobrzeg. Zespół, który nie walczył o wysokie cele, ale gwarantował Karnowskiemu ogranie.

Czytaj dalej Karnowski zaszalał z Anwilem