Estońska strzelba zasila Anwil

Jeszcze nigdy nie mieliśmy estońskiego koszykarza w swoich szeregach, ale już mamy 😉 . Kontrakt z Anwilem podpisał Janari Joesaar. Ciekawy zawodnik, który jest wręcz obligatoryjnym reprezentantem swojego kraju. Estończyk w tym roku skończy 29 lat i mierzy 198 cm wzrostu. Nominalnie gra jako niski skrzydłowy, ale to bardzo uniwersalny zawodnik. Trener Przemysław Frasunkiewicz podkreśla, że Joesaar z powodzeniem może obsadzić pozycje od rzucającego obrońcy do silnego skrzydłowego i to bardzo ważny atut tego gracza.

Janari Joesaar EstoniaFOTO: fiba.basketball

Joesaar zbierał szlify w NCAA, ale większość dotychczasowej kariery spędził w czołowych klubach ze swojej ojczyzny – Tartu Ulikool Maks and Moorits (1 sezon) oraz BC Kalev/Cramo (4 sezony). Dzięki temu święcił triumfy nie tylko w lokalnych rozgrywkach, ale także zasmakował FIBA Europe Cup, czy ligi VTB, gdzie miewał naprawdę solidne momenty. W sezonie 2019/2020 na parkietach VTB notował średnio 11,5 punktów (53% z gry i 40% za trzy), 6,4 zbiórek, 1,2 asyst oraz 1 przechwyt. Rok później było jeszcze lepiej – 12,8 punktów (50% z gry i 45% za trzy), 6,9 zbiórek, 1,6 asyst oraz 1,5 przechwytów.

Estończyk miał również dwa krótkie epizody w niezwykle silnej hiszpańskiej lidze ACB, ale szybko tam przepadł, więc nie ma co poruszać tych epizodów.

Ostatni sezon Joesaar spędził w niemieckiej ekipie medi Bayreuth. Podczas tej zagranicznej przygody wypadł już lepiej. W koszykarskiej Bundeslidze, pucharze oraz FIBA Europe Cup notował średnio 10,4 punktów (48% z gry oraz 40% za trzy), 6 zbiórek, 1,1 asyst oraz 1,1 przechwytów.

Życiorys Estończyka raczej nie powoduje nadmiernej ekscytacji, ale takie doświadczenie na standardy PLK może budzić umiarkowany optymizm. Co Joesaar może nam zaoferować na parkiecie? To przede wszystkim strzelec, który dysponuje bardzo dobrym rzutem. Przez całą karierę grał na bardzo wysokim procencie z gry. Szczególnie ta dobra skuteczność rzutów z dystansu przywołuje mój uśmiech. Estończyk nie jest typem zawodnika, który holuje piłkę. Preferuje raczej uciec na dogodną pozycję, otrzymać podanie i bez mrugnięcia okiem punktować. Taki typowy zimnokrwisty skrzydłowy. Warto podkreślić również, że Joesaar bardzo lubi pomagać w walce o zbiórki, co uważam za bardzo ważny element jego gry.

Wspomnę jeszcze, że w przeszłości nasz nowy zawodnik całkiem dobrze radził sobie z dynamicznym wkładaniem piłki do kosza. Występował nawet podczas konkursów wsadów. Dlatego liczę, że zaprezentuje nam kilka podniebnych lotów, bo to zawsze zwiększa atrakcyjność 😉 .

Wiem, że niektórzy kręcą głowami na ten kontrakt, ale ja jestem usatysfakcjonowany. To taki profil gracza, który znajdzie dla siebie miejsce niemal w każdym zespole. Dodatkowo dzięki wspomnianej już uniwersalności łatwiej dostosować takiego zawodnika do aktualnej sytuacji na parkiecie. Poza tym wierzę, że „Franc” ma konkretny plan na Estończyka, bo przecież przyznał, że to nazwisko widnieje w jego notesie od lat. Krótko mówiąc, podejrzewam, że Joesaar będzie jednym z głównych filarów Anwilu w nadchodzącym sezonie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.